Ford Pinto (1970). Terminem „pinto” brazylijska ulica określa „siusiaka”. Dlatego Ford w kraju tym przechrzcił model Pinto na Corcel, czyli „konia”. Gratulujemy poczucia humoru.
Mitsubishi Pajero (1982). W krajach latynoskich błyskawicznie przemianowany na Montero. Powód? W języku hiszpańskim „pajero” oznacza onanistę.
Nissan Moco (2001). I znów problemy Japończyków z językiem hiszpańskim. Tym razem na latynoskie ulice wyjechał „glut”.
Mazda Laputa (1999). Miała się kojarzyć z „Podróżami Guliwera” Jonathana Swifta. Dla mówiących po hiszpańsku nie była jednak latającą wyspą, lecz „la putą”, czyli „dziwką”.
Buick LaCrosse (2005). Chodziło o sport przypominający hokej na trawie. Ale nastolatkom z Quebec „la crosse” kojarzyło się przynajmniej ze „szwindlem”, a częściej z „masturbacją”. Wkrótce Buick zmienił w Kanadzie nazwę auta na Allure, czyli „chód” (po francusku) lub „pokusę” (po angielsku).