Idealne auto dla Grzyba

Opinie, Testy, Wrażenia z jazd
Awatar użytkownika
warp
"L"
Posty: 70
Rejestracja: 18 cze 2013, o 22:32
Lokalizacja: WE

Idealne auto dla Grzyba

Post autor: warp »

Dobry wieczór,

Witam po dluzszej nieobecności. Przez kilka tygodni zastanawiałem czy napisać post, w którym podziele nie swoja refleksja na temat motoryzacyjnego dojrzewania.

Moja obecna praca wymaga ode mnie częstego jeżdżenia po Polsce .. samochodem. W poprzedniej poznałem wszystkie drużyny konduktorskie i obsługę Wars we wszystkich składach IC i EIC na trasie WAW-KRK. W obecnej kilometraz jest podobny (1-1,5kkm tygodniowo) ale zamiast smacznego podsypania w fotelu II klasy musze sam powozić.

Pandemia spowodowała, ze wciąż czekam na wyprodukowanie auto i od kilku miesięcy bujam sie roznymi autami z wypożyczalni co 3-4 tygodnie zmieniam model i marke. Obecnie jezdze toyota camry 2020 czyli podobno najlepszym co toyota ma do zaoferowania do jazdy po drogach utwardzonych.

Auto ma łącznie 220km mocy, dynamika jest bardzo dobra, spalanie przy tej mocy w mieście 5,5l a na autostradzie 6,5 przy prędkościach dozwolonych a potem rośnie o 1,5l na każde 10km aby przy V max osiagnac wartość oscylująca na poziomie 22l. V-max przy tej mocy wynosi 180km/h i samochód az do jej osiągnięcia idzie jak burza. Jednak największe wrażenie robi na wszystkich wciąż jazda w trybie EV.

Wnętrze jest wykończone dobrymi materiałami i wielbiciele marki odnajdą tu wszystkie smaczki typowe dla toyoty: ciasne wnętrze, dach na głowie i ducha toyoty z początku lat 90 poczynając od przycisków znanych z corolli zabianki do kratek nawiewu z jej poprzedniczek. Podświetlenie miejsca na nogi i konsoli środkowej ładnie na błękitno ale podświetlenie radia i zegarów jest oczywiście w innych kolorach. System multimedialnych, wymaga przedzierania sie przez wiele pozycji menu aby dotrzeć do tej jedynej dostępnej i jak nie okazuje nieistotnej funkcji. O wsparciu dla CarPlay czy Android Auto musialem zapomnieć - podobno miało być w PL od czerwca.
Sama kompletacja wyposażenia tez jest arcyciekawa: ma aktywny tempomat, elektryczna regulacje fotela i przyciemniane szyby ale brakuje świateł przeciwmgielnych.

Auto zaczęło mnie drażnić od pierwszych minut, po przejechaniu 100km bylem bliski placzu, ze bede nie z nim meczyl przez kolejny miesiąc. Auto jest dosc wygodne, ma bardzo dobra dynamikę a na dodatek mało pali ale za każdym razem gdy do niego wsiadam czuje irytacje.

Jeździłem kilkoma toyotami i przez wiele lat uwazaalem, ze sa to najlepsze auta na świecie mimo ewidentnych braków wyposażenia i drewnianego prowadzenia - z pełnym przekonaniem dyskutowalem o ich wyższości nad innymi auatami. Pierwsza toyota kupiłem bo to było marzenie rodziców dla których to był niedoscigniony wzór niezawodności i luksusu - oczywiście to efekt ich doświadczen z PRL. Co do niezawodności to faktycznie - w yaris poza rdza nie działo nic ale tez prawda jest taka, ze auto było tak proste, ze nie miało nie w nim co zepsuć. Corolla była równie prostacka ale z jakością było juz dużo gorzej: wymiana silnika, trzeszczące wnętrze, palace nie żarówki w reflektorach i we wnętrzu no i oczywiście rdza

Potem przez 10 lat jeździłem juz autami europejskimi różnych marek. Okazało sie, ze komfort jazdy jest znacznie większy, nawet srednie wyposażenie bardzo ułatwia zycie, obsługa jest bardziej intuicyjna nic nie trzeszczy i nigdzie nie straszy gola blacha i przewody. Poziom niezawodności zbliżony tzn. Co 2 lata co juz było do zrobienia ale to były drobiazgi i poza jednym przypadkiem nigdy auto nie zostało unieruchomione w trasie - koszty obsługi były jednak radykalnie niższe.

Camry jest taka jak moja pierwsza toyota, tak samo wyglada jej wnętrze, tak samo pracuje jej silnik, ma jednak cos bez czego dzisiaj nie wyobrażam sobie życia - skrzynie automatyczna i tempomat. Jednym słowem auto jest tak nudne i tak przewidywalne, ze będzie idealnym samochodem dla kogoś kto juz nie chce być zaskakiwany i lubi tylko to co juz zna. Czyli idealne auto dla Grzyba.

Ja przez ponad 20 lat za kolkiem … auto wozi mnie z punktu A do B a potem C, Lubie jeździć ale nie podniecam nie tym, auto ma być po prostu komfortowe - ma jak najwiecej robić za mnie - ma być moim partnemerem a nie maszyna, które musze obsługiwać, nie chce juz jeździć autem, które mnie meczy tylko dlatego, ze opinia o marce składa obietnice - niestety zazwyczaj bez pokrycia.

Wyglada na to, ze dojrzalem do … europejskiej motoryzacji a w szczególności niemieckiej chociaż tak naprawdę to stać mnie tylko na czeska ;-)

Przepraszam Was za moje wszystkie idiotyczne posty o wyższości toyot. Dzisiaj kupując sercem kupilibym Citroena ale tylko dla 2 osob natomiast dla rodziny to z czego kiedys najbardziej drwilem - jednak tam czuje nie najlepiej - jestem w wieku na skode ale za młody na toyota.

Awatar użytkownika
dres85
Mega spamer
Posty: 2777
Rejestracja: 19 lip 2004, o 14:00
Lokalizacja: Warszawa

Idealne auto dla Grzyba

Post autor: dres85 »

warp pisze: 20 cze 2020, o 22:47 Wyglada na to, ze dojrzalem do … europejskiej motoryzacji a w szczególności niemieckiej chociaż tak naprawdę to stać mnie tylko na czeska

Przepraszam Was za moje wszystkie idiotyczne posty o wyższości toyot.
:-? Niee

Obrazek

Chyba mało kto do testów zagląda :( a na forum głównie polityka :(

Awatar użytkownika
mrpawel
Mega spamer
Posty: 2517
Rejestracja: 7 lut 2006, o 13:00

Idealne auto dla Grzyba

Post autor: mrpawel »

bęc.. wiem co czujesz ;) od końca stycznia jeżdżę corollą sedan 1.8 hybryda. Niby wszystko ok, mało pali, w miescie ciche ale...

krowa, w nowym aucie za ok 90 - 100 patoli po 25 tys km deska skrzypi jak w starym polonezie, wyciszenie jest tak tragiczne ze przy 130km/h nie słychać niczego poza szumem opon/powietrza - szczególnie intensywnie dobiegającego z okolic słupków A/lusterek.... System multimedialny jest o lata świetlne za chińskim RCD330 z Android auto i applecarplay kupionym do skody za parę stówek na aliexpress, siatki z zakupami w dalszym ciągu są masakrowane przez zawiasy wnikające do wnętrza bagażnika, a poza jednym bardzo płytkim uchwytem na siatkę w bagażniku próżno szukać czekokolwiek ułatwiającego zycie. Fabia Sedan z 2001 roku biła na głowę obecną corollę - dwa podwójne uchwyty na zakupy, teleskopy, zawiasy nie wnikające do środka bagażnika. Dramat.
STOP Smog, Go Hybrid

ODPOWIEDZ